Skip Navigation
 

Historia

SEKCJA TENISA ZIEMNEGO

 
Korty tenisowe w Wiśle przy basenie kąpielowym, na których rozpoczęła się historia sekcji tenisowej, wybudowano prawdopodobnie w 1936 r. Wcześniej podobno były korty tenisowe przy istniejącym do dzisiaj hotelu "Piast", ale w czasie powodzi, jaka nawiedziła Wisłę, zostały rozmyte. Podobno przy willi biskupa Burschego (w miejscu obecnego hotelu "Gołębiewski") był kort tenisowy, na którym - to ciekawostka - grał generał Anders. Kort był również przy Zameczku Prezydenckim w Wiśle Czarnym.
Kompleks przy basenie kąpielowym służył bogatszym gościom przebywających na wypoczynku w Wiśle, która w owym czasie była znanym kurortem w Polsce. Były to 3 korty otoczone wspaniałymi klombami kwiatów i krzewów. Od strony północnej graniczyły z przepięknym akwarium z rzeĄbami kamiennymi z których tryskała woda. Na tych kortach w czasach przedwojennych rozpoczął swą przygodę z tenisem Michał Cichy. Jako młody chłopak podawał gościom piłki, zarabiając w ten sposób parę groszy. Rakiety tenisowe były drewniane i czasami się wypaczały, i zdarzało się, że któryś z gości wyrzucał taki sprzęt. I właśnie od krzywej rakiety rozpoczynał swoją tenisową przygode M. Cichy.
Po wojnie, z uwagi na traktowanie tenisa jako sportu elitarnego, poza jednostkami, nikt w tenisa nie grał, toteż korty zamieniono poniekąd na boiska do siatkówki, piłki ręcznej oraz hokeja, co doprowadziło do oczywistej dewastacji. Reszty dopełniły kilkakrotne powodzie, powodując całkowite zamulenie kortów.
Zapaleńcy tenisa w osobach Michała Cichego i jego brata Andrzeja, własnym wysiłkiem (wymagało to ogromnej pracy fizycznej, aby doprowadzić przynajmniej jeden kort do użytku) sprawili, że na kortach pojawili się pierwsi gracze, którzy umieli grać w tenisa. Byli to wspomniani bracia Michał i Andrzej Cichy, a do grupy pierwszych tenisistów w Wiśle należy też zaliczyć Ewalda Gojnego (były hokeista z Cieszyna), Jana Raszkę - skoczka narciarskiego, który nauczył się gry w tenisa w czasie służby wojskowej, gdzie miał kontakt z wielkimi na owe czasy tenisistami i był niezwykle trudnym i twardym przeciwnikiem. Grał w tenisa również siatkarz Henryk Gluza, jeden z pierwszych uczniów Michała Cichego. Takie to były początki tenisa w Wiśle.
W latach 70-tych pojawiła się grupa młodych chłopców, którzy postanowili grać w tenisa. Pierwsze zalążki sekcji datują się od roku 1974-75, kiedy to za namową grupy rodziców młodzieży, chcącej grać w tenisa ziemnego, przeprowadzono rozmowy z inż. Michałem Cichym. Był jedynym człowiekiem, który uprawiał tenisa rekreacyjnego i mógł, i chciał uczyć gry w tenisa ziemnego, i to całkowicie społecznie. Korty tenisowe należały do Ośrodka Sportowego "Start" w Wiśle, zaś jego dyrektor inż. Kazimierz Grycz wyraził zgodę na korzystanie z kortów w godzinach popołudniowych aż do zmierzchu.
W Wiśle nie było tradycji tej dyscypliny, tutaj nigdy nie było jakiegoś wielkiego gracza. Trzeba było zatem wszystko stworzyć od zera. Wokół M. Cichego skupiła się bardzo liczna grupa młodzieży, która rozpoczęła regularną grę w tenisa ziemnego. Była to początkowo gra sportowo-rekreacyjna. Młodzież włożyła dużo pracy w przygotowanie kortów oraz remont po dewastacji, jak również już w formie regularnego przygotowania kortów każdej wiosny. Pomocny w tych pracach był ówczesny nauczyciel, prof. Szotkowski. Zresztą taka była umowa z ośrodkiem "Start", że młodzież zobowiązuje się do bieżącej konserwacji kortów w okresie całego sezonu, a szczególnie po przerwie zimowej na wiosnę.
Przyszedł rok 1976. W Polsce pojawia się tenisista Wojciech Fibak, który wdziera się do światowej czołówki. Sukcesy Fibaka powodują gwałtowne zainteresowanie tenisem w Polsce. Do grupy rekreacyjnej zgłasza się nowa młodzież i dzieci. Wszyscy chcą być Fibakami. Michał Cichy organizuje więc komitet, składający się rodziców dzieci grających w tenisa, aby uzyskać jakąś pomoc materialną dla zabezpieczenia sprzętu tenisowego, o co w owym czasie nie było tak łatwo. Forma pomocy rodziców miała charakter składek miesięcznych. Zapał do tenisa jednak, jak szybko powstał, tak też szybko ostygł, bo okazało się, że tenis to bardzo trudny sport i nie każdy może zostać Fibakiem. Część jednak została i zaczęła tworzyć historię tej sekcji.
W tym czasie do współpracy w charakterze działacza tenisowego Michał Cichy namówił Jerzego Czyża (lekarza miejscowej przychodni), którego dzieci również zaczęły uczyć się tenisowych arkanów. Grupa zaczęła rozwijać się tak gwałtownie, że wystąpił problem co dalej. Postanowiono z młodzieżą wyjść poza Wisłę i w tym celu trzeba było założyć sekcję.
Sekcja powstała przy KS "Start-Wisła". Była sekcją samofinansującą się, zwłaszcza w początkowym okresie. Oficjalnie działa od 1979 r., kiedy to zgłoszono ją do Polskiego Związku Tenisowego. Szkolenie prowadził inż. Cichy oraz zatrudniony na parę godzin tygodniowo instruktor Hubczyk z Ustronia, jak również w ramach pomocy sąsiedzkiej, Antoni Kopel i Janusz Czyż z Ustronia. W 1983 r. zatrudniony został instruktor tenisowy (już spośród naszych wychowanków) Jan Czyż.
Od 1979 r. występowały 2 drużyny seniorów i juniorów w mistrzostwach okręgu bielskiego. Od 1978 r. zaczęto organizować turniej o Puchar Naczelnika miasta Wisły, jako imprezę towarzyszącą podczas Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Zawody te stały się dość popularne, startowało nich dużo dobrych zawodników. Turnieje prowadzono do 1987 r. Oto ich zwycięzcy.

 

      Kobiety MężczyĄni
  1978 - Cecylia Wolanin (Ustroń) Adolf Kałuża (Cieszyn)
  1979 - Beata Kidoń (Ustroń) Antoni Kopel (Ustroń)
  1980 - Irena Jeżak (KS B-B.) Tadeusz Jewak (Chełmek)
  1981 - Irena Jeżak Antoni Kopel
  1982 - Irena Jeżak Tadeusz Jewak
  1983 - Ewa Antkiwiecz (KKS B-B.) Janusz Czyż (Ustroń)
  1984 - Anna Drabczyńska (KKS B-B) Andrzej Stróżyk (Górnik Zab.)
  1985 - Ewa Antkiewicz (KKS B-B) Stanisław Czauderna (KKS B-B)
  1986 - Ewa Kareta (Bytom) Andrzej Michałek (Bud. K-ce)
  1987 - Szwan (Górnik Zabrze) Andrzej Michałek

 

Funkcjonowanie sekcji oparte było o działalność społeczną. Szczególnie dużo pracy włożyli w modernizację kortów, tzw. rekreanci. Wygospodarowano m. in. czwarty kort, wyremontowano z dawnych szaletów miejskich domek kortowy z szatniami i prysznicami oraz lokalem, gdzie mogła się spotykać młodzież tenisowa. Wykonana została też stała radiofonizacja kortów.

Począwszy od 1983 r. nastąpiły zmiany w doborze dzieci do sekcji. Był to planowy nabór i z klas I-ych szkoły podstawowej powstała szkółka tenisowa. Zgłosiło się ponad 20 dzieci w wieku od 6 do 10 lat. Opracowany został własny program szkolenia (Jerzy Czyż), zaś szkolenie prowadził instruktor Jan Czyż. Takie nabory prowadzono co roku. Początkowy był bardzo duży zapał dzieci do gry w tenisa, a jeszcze większe zainteresowanie rodziców pociech. Tenis jednak jest grą trudną technicznie i dużo dzieci się wykruszało. Z grupy 20 dzieci pozostawało 2-3. Część młodzieży nauczyła się w naszej sekcji grać w tenisa i kontynuowała grę rekreacyjnie.
Osobny rozdział warto poświęcić Ilonie Krzyżowski. Jest ona obywatelką USA, pochodzącą z Istebnej, a mieszkała również w Wiśle (nazwisko rodowe Małysz). W 1984 r. Barbara Czyż, zawodniczka naszej sekcji, poznała córkę pani Ilony, Urszulę Krzyżowski podczas gry w tenisa w Krakowie i przedstawiła jej trudną sytuacji młodzieży tenisowej w Wiśle. Obie panie (matka i córka) wkrótce stała się naszymi sponsorkami, regularnie przekazując sprzęt tenisowy, szczególnie rakiety. Pomoc ta pozwoliła działać sekcji wiele lat. Część sprzętu nadal jest w posiadaniu byłej młodzieży, dziś już dorosłych rekreantów, która nimi gra. Nadal (2002 r.) szkółka tenisowa gra piłkami przysłanymi z USA. Sprzęt napływał przez blisko 10 lat. Część przekazywaliśmy dzieciom z innych klubów, część sprzedano, zaś za uzyskane środki dofinansowano budowę trzeciego kortu tenisowego.
Gwałtowny rozwój sekcji w związku corocznymi naborami dzieci sprawił, że nie miał kto szkolić lepiej grających, którzy zaczęli robić coraz większe postępy, szczególnie wśród dzieci do lat 12, w której to grupie byli najlepsi w regionie: Małgorzata Kawulok, Natalia Czyż, Ewa Goszyk, Kazimierz Poloczek, Przemysław Wigłasz, Igor Kowalczyk, Teodor Cieślar. K. Poloczek był najlepszym młodzikiem w woj. bielskim do lat 12.
Przypadek sprawił, że w Wiśle zjawił się zawodnik II-ligowego Górnika Zabrze Andrzej Stróżyk, który został zatrudniony jako instruktor i objął szkoleniem grupę zaawansowaną. Nauczaniem początkowym zajmował się Jan Czyż. Sekcja nabrała impetu. A. Stróżyk szybko stworzył bardzo dobrą drużynę młodzików. Najlepszym okresem w historii sekcji tenisowej był rok 1987. Drużyna młodzików (do lat 12) była bezkonkurencyjna w woj. bielsko-bialskim, a K. Poloczek był na czele listy kwalifikacyjnej tej grupy wiekowej.
Po przekroczeniu jednak wieku młodzików, zaczęły się trudności. Aby dalej się rozwijać trzeba było startować w turniejach po Polsce, co wiązało się już ze znaczniejszymi wydatkami. Zaczęły się kłopoty finansowe, nie było aprobaty rodziców wysyłania dzieci. I tak młodzież osiągała pewien poziom i na tym się zatrzymała.
Do 1989 r. sekcja funkcjonowała dobrze na miarę możliwości naszego klubu. Od roku 1989 za korty tenisowe przy basenie kąpielowym, z których dotychczas korzystano w zamian za ich utrzymywanie, przyszło płacić wysoką dzierżawę. Klub nie miał pieniędzy i sekcję trzeba było zawiesić, zaś instruktor Andrzej Stróżyk został zwolniony. Pozostał na placu boju tylko Jan Czyż, który prowadził nadal pracę z dziećmi.
Przewidując już pewne trudności z kortami, lobby tenisowe (duża w tym zasługa olimpijczyka Jana Kawuloka i byłego prezesa klubu Rudolfa Mitręgi), rozpoczęło budowę kortów w Jonidle, które to tereny otrzymał KS "Wisła-Start". Wybudowano tam dwa korty, zaś w znacznie póĄniejszym czasie jeszcze jeden, przy udziale środków wygospodarowanych przez sekcję tenisową. Wybudowanie kortów na terenie Jonidła, to wyjątkowy sukces klubu i należy podziękować wszystkim, którzy się przyczynili do ich powstania.
Na początku lat 90. odszedł instruktor Jan Czyż, choć nadal prowadził zajęcia społecznie. Przez jakiś czas czyniła to też zawodniczka Natalia Czyż, która ukończyła kurs instruktorski.
Sekcja tenisowa przestała istnieć, jako sekcja sportowa, w 1992 r. Już wcześniej od dwóch sezonów nikt nie startował w żadnych turniejach klasyfikacyjnych. Nie znaczy to, że w Wiśle przestano grać w tenisa. Korty tenisowe tętnią nadal życiem, szkolone są dzieci w szkółkach tenisowych, prowadzonych przez byłych instruktorów sekcji, ale ma to wymiar komercyjny. Dawni zawodnicy sekcji grają w dalszym ciągu rekreacyjnego tenisa, uczą swoje dzieci. Bakcyl tenisa zatem nie zaginął.
 
 
 
« powrót|drukuj